Warto przeczytać i przemyśleć

7 lutego 2011

Po długiej przerwie (za którą przepraszam) pozwalam sobie umieścić pierwszy wpis niezwiązany z tematyką e-commerce, choć związany w pewnym sensie z dziedziną jakże bliską informatyce. W kilku słowach chciałbym przybliżyć pewną książkę napisaną mniej więcej wiek temu przez wybitnego polskiego matematyka, filozofia i logika, związanego ze szkołą lwowsko-warszawską. Mowa o Janie Łukasiewiczu i jego pracy „O zasadzie sprzeczności u Arystotelesa”.

(więcej…)

Promocje i wyprzedaże w sklepie internetowym.

17 października 2010

Zainspirowany wpisem Pawła Fornalskiego o bezsensowności przeprowadzania promocji typu „happy hour” w e-sklepach, postanowiłem nieco bliżej przyjrzeć się różnego rodzaju akcjom promocyjnym i wszelkim problemom z nimi związanymi.

Dwa najczęściej spotykane słówka w wielu e-sklepach to „wyprzedaż” i „promocja”. Często jednak pod tymi hasłami kryją się te same zabiegi polegające na obniżeniu ceny poszczególnych produktów. Niektórzy sprzedawcy potrafią w jednym komunikacie użyć obu słówek typu: „Promocja! Wiele produktów przecenionych nawet do 70% ! Sprawdź naszą mega wyprzedaż”. Czasem stosuje się także słówko „przecena”, jednakże na ogół kryje się pod nim to samo co pod słówkiem „wyprzedaż” – dlatego też nie będę go oddzielnie analizował.

Proszę się nie martwić – nie będę tutaj przeprowadzał analizy językowej (choć przyznać muszę, że miałem na to ochotę). Chciałbym jednak zastanowić się nad tym czy słowa te można sklasyfikować oddzielnie ze względu na cele, jakie przed nimi stoją. To natomiast może dać nam odpowiedź na pytanie dlaczego spora część promocji faktycznie nie ma sensu w e-sklepach. (więcej…)

Obalamy mity – część I.

2 lipca 2010

Idąc nieco za słowami prof. Bocheńskiego, który mawiał, że chcąc przyczynić się do rozwoju wiedzy należy poświęcać trochę swojego czasu na obalanie panujących mitów i zabobonów, spróbowałem zastanowić się nad pewnymi hasłami krążącymi po „świecie” e-commerce i znaleźć odpowiedź na pytanie, czy aby przypadkiem część z nich nie jest właśnie bajką wyssaną z palca.

(więcej…)

Opisy w e-sklepie, a problem „duplicate content” w Google.

15 czerwca 2010

Temat ten powraca co kilka miesięcy na forum Google, jest także wałkowany na różnych blogach o tematyce e-commerce. Ponieważ rady, z jakimi się na ogół spotykam nie są zadowalające, chciałem podzielić się kilkoma własnymi przemyśleniami na ten temat.

confused man (więcej…)

Pomysł na biznes – kiosk internetowy.

14 maja 2010

Będąc kilka tygodni temu w kolporterze, kupiłem po raz pierwszy miesięcznik Odra (kwietniowy). Zupełnie przez przypadek – ot, szukałem czegoś innego i zobaczyłem na półce wspomniany tytuł. Szybko przeglądnąłem zawartość i stwierdziłem, że choćby dla wywiadu z prof. Jackiem Hołówką warto nabyć to czasopismo i poczytać. Na ostatniej stronie Odry znalazłem reklamę kilku innych, interesujących tytułów – jak np.  „Nowe książki”, „Akcent” czy „Ruch muzyczny” (który miałem okazję czytać ładnych parę lat temu).

Ponieważ stosunkowo rzadko spotykam wspomniane wydawnictwa w stacjonarnych kioskach (niektórych nie widziałem wcale), zacząłem szukać tych pozycji w internecie. Okazało się, że w większości przypadków możemy zamówić prenumeratę bezpośrednio w danym wydawnictwie, lub poprzez Ruch czy pocztę. Gorzej z możliwością nabycia danego tytułu przez internet. Co prawda wysyłając maila na adres wydawnictwa, możemy otrzymać numery archiwalne, ale już niekoniecznie dostaniemy informację co dany numer zawierał. Minusów tego typu rozwiązania jest więcej – np. każdy tytuł trzeba zamawiać w oddzielnym wydawnictwie (a więc oddzielne przesyłki, często pokrywane przez zamawiającego). Wiadomo, że księgarń internetowych jest całe mnóstwo, część z nich sprzedaje także czasopisma, ale na ogół ich wybór jest bardzo mały. To wszystko spowodowało, że zacząłem się zastanawiać nad sensem stworzenia e-kiosku, oferującego przede wszystkim tytuły trudniej dostępne lub specjalistyczne.

kiosk ruchu (więcej…)

Kilka uwag dotyczących newslettera.

30 kwietnia 2010

O tym, że warto budować społeczność wokół prowadzonego przez siebie e-biznesu wie większość osób, które się tym zajmują. Jednym z najstarszych sposobów służących do tego celu jest tworzenie bazy adresów mailowych osób, które wyraziły zgodę na otrzymywanie od nas informacji różnego rodzaju. (więcej…)

Analiza jakości odwiedzin z danego źródła.

24 marca 2010

Jednym z ważniejszych zadań właściciela / managera / analityka strony www (to, jaka osoba się tym zajmuje zależy min. od tego, z jak dużym sklepem lub portalem mamy do czynienia) jest analiza ruchu na stronie, jego jakości i źródeł.

Wszystkie źródła podzielić możemy na dwie kategorie – bezpłatne i płatne. Te pierwsze trzeba rozbudowywać, zaś te drugie należy optymalizować :)

(więcej…)

Czy takie działanie jest w porządku?

15 marca 2010

Powszechnie już przyjęło się stwierdzenie, że aby zbudować ruch w sklepie, samo pozycjonowanie i kampania w AdWords nie wystarczy… (więcej…)